img_0161

Było fajnie. Chyba wszyscy byli zadowoleni. A na pewno wszyscy – umazani gliną. Panie, które pojechały z uczniami na zajęcia pozaszkolne do Sułoszowej – też.

Ale po kolei i od początku. We wtorek 22 października wybraliśmy się wszyscy do Sułoszowej. Nie zwiedzaliśmy całej naszej gminnej miejscowości, choć widoki po drodze (jechaliśmy autobusem) były jesiennie i słonecznie kolorowe, a jak wiadomo w naszej okolicy jest co oglądać – zwłaszcza jesienią. Tym razem jednak chyba nie bardzo zwracaliśmy uwagę na uroki krajobrazu, bo wszyscy byli ciekawi, jak to będzie.

img_0142 img_0144 img_0146 img_0161 img_0164 img_0177

Celem naszej podróży było CENTRUM KULTURY  w Sułoszowej. Na miejscu powitały nas bardzo miłe panie z szefową Panią Zofią Rech. Najpierw obejrzeliśmy, co ciekawego tam jest: zwiedziliśmy Gminną Bibliotekę Publiczną, pomieszczenia Centrum
z salą multimedialną. A wszędzie dużo prac plastycznych wykonanych przez uczestników różnych zajęć, które są tam prowadzone. Zapoznaliśmy się też z ofertą oraz terminarzem zajęć na najbliższe tygodnie. I wreszcie oczekiwana przez nas część wycieczki – bo zostaliśmy zaproszeni na warsztaty garncarskie. I to było najlepsze – choć na początku niektórzy wcale nie byli zachwyceni. Ubraliśmy się w fartuchy ochronne, zasiedliśmy przy specjalnie przygotowanych (zabezpieczonych folią) stołach. Każdy dostał swój kawałek gliny i instrukcję, jak ją przygotować do lepienia. A później już każdy mógł działać sam albo z mniejszą lub większą pomocą Pań Instruktorek. Każdy lepił, co mu wyobraźnia podpowiadała. Choć ręce nie zawsze potrafiły zrealizować powstały w głowie plan, to i tak efekty naszych działań były całkiem dobre. Powstały dzbanki, kufle czy bliżej nierozpoznane naczynia, ale też zwierzątka i regionalny akcent – MACZUGA HERKULESA. Wszystkie prace zostały odłożone do wyschnięcia, zostaną też wypalone w specjalnym piecu. I jeszcze czynności konieczne po tych artystycznych wyczynach, czyli mycie rąk i sprzątanie (niektórzy, mimo fartuchów ochronnych potrzebowali chyba też prania). Podziękowaliśmy za warsztaty i pożegnaliśmy się. Do następnego razu – mamy też zaproszenie na następne spotkanie z malowaniem naszych wypalonych dzieł. Było fajnie!

img_0180 img_0182 img_0184 img_0186 img_0196 img_0199

Trochę umazany gliną REPORTER