header01
header02
header03
Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
tablica
Licznik
  • 0 online:
  • 34 dzisiaj:
  • 20724 razem:

Wcale nie dawno, ani nie daleko …
Zaczęło się jakoś na początku września. Pewnego dnia września w 2014 roku. Zaczęło się od planu, a może najpierw od chęci – chęci przeżycia przygody? I pojawił się plan. Załatwianie, czekanie, załatwianie, czekanie, czekanie, czekanie… Niektórym bardzo się dłużyło.
I wreszcie wtorek – piękny złotojesienny koniec września. Przygoda zaczęła się przed szkołą: wsiedliśmy do pojazdu, który wywiózł nas w stronę KRAINY OZ.
img_1644 Spacer po starym Krakowie zaczęliśmy – jak kiedyś Król i Jego goście – od początku DROGI KRÓLEWSKIEJ, czyli od PLACU MATEJKI z okazałym Pomnikiem GRUNWALDZKIM. Wędrowaliśmy według planu. Dosłownie. Każdy trzymał plan starej części Krakowa i zaznaczaliśmy mijane miejsca.
Przypominam, że wędrowaliśmy DROGĄ KRÓLEWSKĄ.
PLAC MATEJKI, POMNIK GRUNWALDZKI, AKADEMIA SZTUK PIĘKNYCH pod patronatem MISTRZA MATEJKI, BARBAKAN czy, jak kto woli, RONDEL, MATEJKO W RAMIE – nowy pomnik Mistrza przy BARBAKANIE, BRAMA FLORIAŃSKA wpuszczająca nas do starego miasta za pozostałości murów obronnych, otwierająca widok na ULICĘ FLORIAŃSKĄ i w stronę RYNKU, FLORIAŃSKA 41 z domem Mistrza Matejki, RYNEK GŁÓWNY z KOŚCIOŁEM MARIACKIM, najstarszym marketem nowoczesnej Europy – SUKIENNICAMI, WIEŻĄ RATUSZOWĄ pozostałą z całego ratusza po wypadkach historii, POMNIKIEM WIESZCZA ADAMA MICKIEWICZA, ciekawym zabytkiem KOŚCIOŁEM ŚW. WOJCIECHA oraz restauracją przypominającą o średniowiecznym wydarzeniu historycznym z Królem i Mikołajem Wierzynkiem w rolach głównych – to wszystko w ogromnym skrócie.
img_1645 img_1647 img_1648 img_1651 img_1652 img_1655

A przewodnikami byliśmy właściwie sami. Niektórzy uczniowie prezentowali wybrane informacje o mijanych ciekawych miejscach. Były one uzupełniane przez Panią od języka polskiego i historii lub wędrującą z nami Panią od przyrody. Trafiały się nawet ćwiczenia matematyczne, co mogło być sprawką Pani od matematyki.
DROGA KRÓLEWSKA poprowadziła nas dalej ulicą Grodzką. Po drodze cały czas mijaliśmy ciekawe obiekty, bo Kraków jest ich pełen. Zwróciliśmy jeszcze uwagę na nazwy ulic, związane z dawnymi mieszkańcami i ich zajęciami (Senacka, Poselska, Kanonicza), minęliśmy KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA i KOŚCIÓŁ ŚW. ANDZEJA (niektórzy określają Kraków miastem kościołów, bo jest ich tutaj całkiem sporo).
img_1658 Dotarliśmy do końca DROGI KRÓLEWSKIEJ i nawet, jak średniowieczne delegacje, przeszliśmy przez bramę i obok KATEDRY na zamkowy dziedziniec. Tu jest trochę, jak u nas w Pieskowej Skale, ale w powiększeniu.
Z WAWELU powędrowaliśmy PLANTAMI z powrotem w kierunku RYNKU GŁÓWNEGO. Kolejny przystanek w pobliżu WIESZCZA ADAMA i SUKIENNIC wykorzystaliśmy nie tylko na odpoczynek. Mogliśmy wykazać się wiedzą na temat obejrzanych w czasie spaceru po STARYM KRAKOWIE ciekawych miejsc, odpowiadając na kilka pytań kwizowych.
I powędrowaliśmy dalej: obok KOŚCIOŁA MARIACKIEGO z nierównymi wieżami i MAŁEGO RYNKU ulicą Szpitalną. Na PLACU ŚW. DUCHA zobaczyliśmy okazały budynek TEATRU IM. JULIUSZA SŁOWACKIEGO, przy którym znowu można było wspominać o MISTRZU JANIE.
img_1659 I tutaj wreszcie wyczekiwana KRAINA OZ. Już sam teatr zrobił na większości z nas wrażenie, a przedstawienie było super. Chyba nie da się tego opowiedzieć, a każdy z nas ma swoje niepowtarzalne wrażenia i wspomnienia. Ciekawym proponujemy przepytanie uczestników tej fantastycznej wyprawy. My tam byliśmy, wszystko widzieliśmy, a teraz Wam opowiadamy.
Kraina Oz? Jest na końcu Drogi Królewskiej …? Oczywiście nie. Kraina Oz była na końcu naszego spaceru po starym mieście.
Było …?! Jak było, pytajcie tych którzy wzięli udział w tej wyprawie.

Dla Was, kolejny raz – Prawie Kronikarz