header01
header02
header03
Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
tablica
Licznik
  • 1 online:
  • 27 dzisiaj:
  • 20530 razem:

Dnia 9 maja 2016 roku uczniowie klas V i VI zebrali się pod szkołą aby zapakować bagaże oraz wsiąść do autokaru. Wyjazd był około godziny 6 rano. Następnie dotarliśmy do Sułoszowej, gdzie inni uczniowie wsiedli do pojazdu. Droga przebyta przez nas trwała, aż 4 godziny.

Pierwszą atrakcją było Afrykarium, to piękne oraz duże miejsce, gdzie są zwierzęta z różnych stron świata np. żyrafa, hipopotam, foka czy aligator. Najlepsze okazało się chodzenie w szklanym tunelu, dookoła nas pływało mnóstwo ryb. Potem pojechaliśmy do Ogrodu Japońskiego. W ogrodzie, jak w Japonii, wszędzie drzewa, ścieżki, mostki i dużo roślin. Jest to pod gołym niebem i wygląda to dość ciekawie. Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy był rynek Wrocławski, gdzie szukaliśmy krasnali, były one dobrze schowane. Podobno jest ich ponad sto. My jednak znaleźliśmy około 10. Krasnale pojawiły się nawet w Afrykarium. Po tym całym ciężkim dniu trafiliśmy do miejsca noclegu. Ku naszym zdziwieniu pokoje były ładne. Gdy rozpakowaliśmy się i zjedliśmy obiadokolacje poszliśmy spać z nadzieją na następny miły i ciekawy dzień.

Zaczął się następny dzień o 9 mieliśmy śniadanie, a o 9:30 wyjechaliśmy z noclegowni. Trzeba było się porządnie ubrać, ponieważ w tym dniu chodziliśmy po Górach Stołowych. Na początku wyszliśmy po bardzo dużych schodach. U góry zrobiliśmy postój, a następnie chodziliśmy po różnych zakątkach i szczelinach gór. Na Szczelińcu były bardzo ładne widoki. Można było zobaczyć całe miasto i pola. Następnie spacerowaliśmy po Radkowie, był tam zalew w którym mogliśmy zamoczyć nogi. Później wróciliśmy do noclegowni i zjedliśmy obiadokolację.

Nastąpiła środa a w tym dniu pojechaliśmy do Pragi! Wyjazd był bardzo wcześnie, więc się nie wyspaliśmy. Mieliśmy pana przewodnika, który był bardzo miły i zabawny. W stolicy Czech zwiedzaliśmy dużo zabytków. Było to bardzo ciekawe miasto, a zobaczyliśmy: Hradczany, Most Karola, Muzeum Miniatur oraz stare miasto. W Muzeum Miniatur były bardzo ciekawe rzeczy np. rowery na czółkach pchły, mini książeczka jak palec oraz wieża Eiffela w pestce wiśni, co zrobiło na nas duże wrażenie. Powrót był około godziny 21. Bardzo późno mieliśmy też obiadokolację.

W czwartek po zjedzeniu śniadania pojechaliśmy do Złotego Stoku. Tam zwiedziliśmy Muzeum Górnictwa i Hutnictwa, gdzie zwiedziliśmy podziemne tunele. Mogliśmy też wydobyć złoto i srebro. Dostaliśmy fiolkę oraz kamyki z kryształkami. Jak ktoś miał szczęście to trafiło się nawet do zapełnienia całej fiolki złotem. Do zwiedzenia zostało nam uzdrowisko, było to przyjemne i ciche miejsce, gdzie mogliśmy spacerować. Na końcu była atrakcja (tor saneczkowy). Wszyscy dobrze się bawili i tą atrakcją zakończyliśmy dzień zwiedzania.

Zaczął się następy dzień (piątek). Wyjechaliśmy do Czermnej, o godzinie 9:30. Na początku pojechaliśmy do Szlaku Ginących Zawodów, gdzie toczyliśmy naczynia z gliny. Robiliśmy małe dzbanki oraz zwiedziliśmy dawną wieś. Zobaczyliśmy też pokaz kowalski, w którym kowal robił podkowę. Następnie zwiedziliśmy Kaplicę Czaszek. Kaplica ta ma wewnątrz wszędzie kości, na suficie, na ścianach, a nawet pod podłogą. Gdzie się nie popatrzyliśmy wszędzie były czaszki. Potem spacerowaliśmy po Kudowie Zdrój. Zwiedziliśmy też w Dusznikach Zdrój Muzeum Papiernictwa, gdzie dowiedzieliśmy się jak powstał papier i jego rozwój. Mogliśmy też czerpać papier, który wzięliśmy potem do domu. Był on niebieski w kwiatki oraz biały. Tak właśnie zakończył się przed ostatni dzień.

Wreszcie doczekaliśmy się ostatniego dnia wycieczki. Gdy zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy się i włożyliśmy walizki do autokaru. W tym dniu chodziliśmy po torfowisku, gdzie był mostek, jezioro i dużo bagien. Następnie w Dusznikach Zdrój spacerowaliśmy po uzdrowisku. Koło godziny 14 pojechaliśmy do Mc Donalda. Zjedliśmy tam HappyMeal oraz lody z polewą. Po objedzie pojechaliśmy do Mosznej, zwiedziliśmy tam park i zamek. Był tam piękny ogród oraz sale zamkowe.

Gdy zakończyliśmy zwiedzanie pojechaliśmy prosto do domu. Droga zajęła nam ponad 3 godziny. O 19 byliśmy pod naszą szkołą, gdzie rodzice czekali na swoje dzieci. Wszyscy wzięli walizki i pożegnali się wracając do domu i pokazując swoje pamiątki.

Julia Katarzyńska kl. 6

Fotorelacja w galerii.