W środę 5 października uczniowie z klas III – VI wybrali się na wycieczkę do Krakowa. Na ten dzień zaplanowana była wizyta w teatrze i inne atrakcje.
Już po siódmej rano wszyscy znaleźli się w szkole, gotowi na ciekawy dzień. Nim minęła chwilka uczniowie byli w wygodnym busie. Podróż trwała nieco ponad godzinkę. Następnie dzieci wraz z nauczycielami doszli do Teatru Współczesnego na ulicy Starowiślnej. By dostać się do wnętrza, trzeba było pokonać dwa piętra schodów, na których roztaczał się piękny zapach świeżo pieczonych ciasteczek – to wprowadziło uczestników wycieczki w radosny nastrój. Miał na to wpływ również wystrój klatki schodowej, kręcone schody podświetlane niebieskimi światłami spowodowały, że wszyscy byli zadowoleni.  W holu nastąpiła kilkuminutowa przerwa przed emocjami, związanymi ze zbliżającym się spektaklem.
„Robinson Crusoe” opowiadał o przygodach kupieckiego syna, który marzył o dalekomorskich podróżach ze swym przyjacielem Williamem. Wypływa w morze, dzięki sztormowi staje się rozbitkiem i ląduje na bezludnej wyspie. Pewnego dnia poznaje Piętaszka z którym wspólnie przeżywają wiele niezapomnianych chwil.

Zaraz po spektaklu odbyły się warsztaty aktorskie. Wszystkim spodobało się działanie kurtyny a jeszcze bardziej scenki, jakie odgrywali ochotnicy. Najciekawszym okazało się zadanie wykonywane w  parach, gdzie jeden mówił a drugi gestykulował.
Później wszyscy, ciepło ubrani ruszyli w kierunku Rynku Głównego – tam na uczniów czekała niespodzianka. Wizyta w muzeum kata zwanego „Kacianora”. Przewodnik opowiadał o zawodzie dawnego obrońcy prawa, lekarza, dentysty i miejskiego śmieciarza w jednej osobie. Uczniowie zobaczyli sprzęty, za pomocą których kat wykonywał swoją pracę takie jak: siekiery, topory, skrzynie, klatki czy inne narzędzia.
Po tylu emocjach wszyscy bardzo zgłodnieli i zaspokoili swój głód w pobliskim barze szybkiej obsługi. Następnie nauczycielki wspomniały o najważniejszych zabytkach znajdujących się w centrum stolicy Małopolski. Krótki spacer i około godziny 13 cała grupa  znalazła się w busie. Po powrocie do szkoły wszyscy rozeszli się do domów.
Dzieci uważają wycieczkę, mimo złej pogody, za emocjonującą i ekscytującą. Już nie mogą doczekać się kolejnych wyjść ze szkoły w których będą odkrywać świat.